Oj… Heniowe przeziębienie przeciąga się w czasie. Do lekarza Henio wysłać się nie da, bo – jak na prawdziwego faceta przystało – boi się lekarzy:-). Na widok białego kitla sam się robi biały. Gdyby nie jego pasja, jaką jest jedzenie, prawdopodobnie uciekałby na widok ekspedientek w białych fartuchach na stoiskach z żywnością:-)
Musiałam wymyślić inny sposób, by postawić Henia do pionu.
Jedno zdanie wystarczyło, żeby zerwał się na równe nogi:
- Henio, jesteś dalej chory, zrobię Ci zastrzyk!
Mój ukochany w oka mgnieniu nabrał niezdrowych kolorów, a pot wstąpił na jego czoło. Poprawiło mu się dopiero w chwili, kiedy zobaczył ów zastrzyk… witamin:-)
Sałatki grejpfrutowo-pomarańczowej która napędziła Heniowi stracha, po prostu nie da się inaczej nazwać. Grejpfruty, pomarańcze i zielone oliwki w sosie z soku cytryny, oleju z pestek winogron, miodu i soku z cebuli to potężna dawka witamin. Perfekcyjnie doprawione musztardą Dijon, solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem są nie tylko zdrowe, ale wyjątkowo smaczne. Lubię takie zastrzyki – skomentował Henio z lubością konsumując sałatkę – i takie osobiste pielęgniarki:-)
Klinkijcie po przepis tutaj. Smacznego i… dużo zdrowia!
Komentarze 3
dodaj komentarzE tam ja bym dała Fervex dożylnie :p bo taka sałatka u moje męża na pewno by nie przeszła. Tylko mięso i mięso
Przepis brzmi kuszaco, na pewno do wykorzystania, dzieki!
Tylko co podac dzieciom? Bo moje tego nie tkna, a co chwila chore
owocowo noż pięknie:)