Już się domyślacie, jaką odpowiedź usłyszał Henio, kiedy zapytał, co dziś na obiad:-)
- Zupka chińska? – powtórzył za mną z rozpaczą i niedowierzaniem. Jego cały światopogląd runął. Ale ja naprawdę nie miałam możliwości przygotowania czasochłonnego obiadu, bo umówiłam się z przyjaciółkami na spotkanie.
Kiedy Henio z teatralną rezygnacją rzucił się na swój fotel i ostentacyjnie raz po raz wzdychał, poszłam do kuchni. Wszystkie składniki na chińską zupkę miałam już przygotowane. Plastry schabu po krótkim gotowaniu w bulionie z czosnkiem, imbirem i sosem sojowym przełożyłam na patelnię, podlałam sosem i bulionem, dodałam miód i smażyłam przez chwilę. Zanim schab zrobił się miękki i rumiany, do bulionu dodałam kapustę pekińską, pieczarki i makaron ryżowy.
Zapachy dochodzące z kuchni nie mogły długo pozostać niezauważone przez Henia. Stał w drzwiach do kuchni i obserwował, co robię.
- Co ja paczę? – zapytał z zachwytem- miała być zupka chińska. Nic nie mówiłaś, że w wykonaniu mistrzyni kuchni Kry-Si:-). Dobrze się składa, bo jestem głodny, jak …chiński smok.
- Zatem smoku przygotuj się na bardzo smoczną zupkę – powiedziałam z uśmiechem.
Chwilę później do małych miseczek nałożyłam mięso, zalałam bulionem z warzywami i posypałam całość dymką. Chiński smok zjadł dwie dokładki:-)
Polecam wszystkim, którzy kochają kuchnię orientalną. Polecam Wam ten przepis – Kulinarne inspiracje Tesco: Zupa chińska.
Komentarze 2
dodaj komentarzo, dawno nie serwowałam chińszczyzny memu mężu. już wiem co uszykuję na sobotni obiad
Konkretna alternatywa dla vifona
) Trochę boję się tej kapusty pekińskiej, ale co tam, raz się żyje :p